Po przeczytaniu Felietonu - Szukając bardziej empatycznego Kościoła

Po przeczytaniu Felietonu z Plus Minus Rzeczpospolitej
TOMASZA P. TERLIKOWSKIEGO pt Szukając bardziej empatycznego Kościoła

***

Charyzmatyczny duszpasterz i rekolekcjonista, twórca Wojowników Maryi, został oskarżony o wykorzystanie władzy duchowej w celu doprowadzenia do współżycia seksualnego. Felieton nie zajmuje się samą historią „relacji” księdza z kobietą – która przyszła szukać pomocy, a wylądowała w jego łóżku – ani nie rozstrzyga, czy był to przypadek wyjątkowy, czy powtarzalny model działania. Autor podkreśla, że „To pokażą najbliższe dni”, a teraz należy skupić się na refleksji o tym, jak instytucja reaguje i jakie mechanizmy w tym działają.

W tekście zwrócono uwagę na reakcję przełożonych: „Jego przełożeni, przyznając, że doszło do nieodpowiednich relacji, próbują przekonać, że miały one charakter romansu, ale ten, choć zakazany przez prawo zakonne i normy moralne, nie jest opatrzony sankcją karną.” Felieton wskazuje tu na typowy mechanizm mainstreamowy: hierarchowie często przyznają się tylko w minimalnym zakresie do win, a całą energię poświęcają ochronie wizerunku i interesów instytucji, zamiast chronić skrzywdzone osoby: „całą swoją energię poświęcają na walkę z dziennikarzami i ochronę interesów procesowych zgromadzenia, a o skrzywdzonej kobiecie nawet nie wspominają.”

Autor zaznacza też, że sam fakt, iż ksiądz jest w roli duchowego autorytetu wobec kobiety lub mężczyzny, już stwarza ryzyko manipulacji: „już samo jego usytuowanie w imaginarium katolickim jest takie, że stawia go wyżej i umożliwia rozmaite formy manipulacji. Jeśli dodatkowo jest to charyzmatyczny rekolekcjonista, to jego siła wzrasta.” W konsekwencji trudno uznać taki romans za zwyczajny związek dwóch dorosłych osób, szczególnie jeśli w relacji występują elementy religijne – w takim przypadku może dojść nawet do przestępstwa karnego.

Felieton podkreśla konieczność kontroli nad charyzmatycznymi duchownymi: „Charyzmatyczni duchowni, twórcy ruchów, którzy ciągną za sobą tłumy, naturalni liderzy powinni znajdować się pod szczególną kontrolą Kościoła hierarchicznego.” Wskazuje to na systemową lukę w instytucji: hierarchowie często z jednej strony bronili autorytetu liderów, a z drugiej nie zapewniają mechanizmów ochrony dla osób postronnych czy uczestników ruchów.

Felieton kończy przesłaniem skierowanym do świeckich: „Kolejne skandale z charyzmatycznymi liderami prowadzą do prostego wniosku, by zawsze zachowywać wobec nich rozsądek i dystans. Nie ma takiego lidera, nie ma takiej wspólnoty ani takiej rzeczywistości, która byłaby wolna od niebezpieczeństw. Nie można dać się zwieść.”

Komentarz w duchu moralności serca Chrystusowego:
Do tanga trzeba dwojga – i spojrzenia sercem. Niezależnie od tytułu, władzy czy charyzmy, każdy człowiek jest odpowiedzialny za swoje decyzje i relacje. Kleryk niczym się nie różni od świeckiego, jeśli chodzi o wolną wolę i odpowiedzialność. Patrząc sercem Chrystusowym, widzimy prawdę relacji, nie złudzenia autorytetu ani sensacje medialne. Wolna wola i odpowiedzialność są kluczem – i to lekcja zarówno dla duchownych, jak i dla świeckich.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czat GPT a człowiek